wtorek, 19 kwietnia 2016

Hej. Ten post nie bedzie mial sensu bycia, ale i tak go napisze i udostepnie publicznie.

     Macie czasami takie dni, w ktorych doslownie nic wam sie nie chce? Wszystko jest dla was obojetne.. Ja mam wlasnie dzisiaj taki dzien. ;// Siedzcz e bez ruchu pod kocem. Rozmyslam o sensie istnienia. Przecież takie rzeczy powinnam robic w nocy ;D Mniejsza z tym. Gdy pisze wlasnie to zdanie, do moich uszu docieraja dziwieki. Osobne nuty. Co ja gadam. To dzwieki "klubowe". Wiec do moich uszu docieraja dzwieki basu. Tak to musi byc bas. A moze jednak.. Nie? Nie wiem. Ha ha. Na prawde nie wiem. Nic nie wiem. Nie wiem co robie, po co. Jaki to ma cel. Jaki ja mam cel. Dobre pytanie.

Jestem glupia. Przechodze z tematu do tematu. To co robie nie ma racji bycia. Coz, bywa i tak.

"If the skay falls, if the world ends, if the sun sets" To slowa piosenki ktorej wlasnie slucham. Tak kolejna ciewaka rzecz zawarta w malutenkiej czastce mojego zycia, to moment ktorego i tak nie zapamietam. Wlasnie. Pamiec. Kurwa mac. Nie. Nie, nie, nie.. Nie ma to jak przypomniec sobie koncert swoich najwiekszych idoli, ktorych przekazy zawarte w ich piosenkach sa niczym modlitwy. Niczym kolysanka dla osob z problemami. Swietnie. Znowu zmieniam temat. Po prostu zajebiscie. Juz chyba czas na mnie. Zegnajcie.


                                                                      I

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz